nagłówek h1

8 zasad z kwokiem w ręku Zdenka Halfara

Jeżeli chodzi o łowienie za pomocą kwoka, to są pewne zasady, które wędkarze powinni respektować. Niestety w Polsce jest naprawdę garstka sumiarzy, którzy wiedzą, o co w tym tak naprawdę chodzi. Martwię się, że za rok czy dwa nie będziemy mieli co łowić w Polsce.

Dodano: 2017-11-09

1. Kwok nie jest patentem na pewne złowienie suma, nie wabi sumów do jedzenia jak kury – to po prostu tak nie działa.
2. Jeśli kwoczysz, musisz poczekać na odpowiednią temperaturę wody na początku sezonu, czyli 12 stopni, a na koniec sezonu – nie może ona spaść poniżej 10. Opłaca się poczekać, ponieważ ryby na pewno by nie brały, a wydarzy się coś gorszego – zniechęcisz je do kwoka. Poniżej temperatury 10 stopni, czyli jesienią, sum zaczyna przygotowywać się do zimowania i zmienia swoje priorytety. Jego reakcje i żerowanie zaczyna być zależne od innych czynników.
3. Nie łowię w tych samych miejscach zbyt często. Odwiedzam jedno łowisko maksymalnie trzy razy w miesiącu. Zapewniam was, że potem zawsze będziecie łowili dużo ryb.
4. Jeżeli już jestem na łowisku i słyszę dźwięk kwoka innego wędkarza, to jadę znacznie dalej, aby go nawet nie słyszeć.
5. Jeżeli wiem, że na danej wodzie ktoś łowił za pomocą kwoka, to odpuszczam kilka dni, jeżeli jest to możliwe. Przyjeżdżam dopiero wtedy, gdy woda się wyciszy. Ryby muszą się zregenerować.

6. Obserwuję, jak zachowują się ryby na echosondzie. Jeżeli się powoli przemieszczają albo pływają jak „wściekłe”, to po prostu odpuszczam. Widocznie coś jest nie tak i jeżeli nie odpuszczę, to drugim razem będzie jeszcze gorzej. To jest chwila na inny sposób łowienia – trolling lub spinning.
7. Sum nie jest głupią rybą, jeżeli podszedł pod przynętę, popatrzył i odpłynął, to nie trzeba go więcej męczyć. Na 95% tak właśnie miało być, nawet choćbyś walił mu przynętę na głowę przez parę dni, to nie weźmie. Daj spokój na kilka dni i spróbuj następnym razem.
8. Nie kombinuj łączenia wszystkich metod w jedną. Kwoczenie – spuszczone zestawy około łódki i kwoczę, ryba bierze lub nie. Vertical – podbijasz przynętę pod łódkę i suma drażnisz aktywnie. Dryf – zestawy spuszczone koło łodzi i znosi mnie prąd lub wiatr. Tych trzech metod nie polecam łączyć w jedną. Sum pamięta, a jeżeli był w pobliżu i widział taką „kombinowaną” metodę, to będzie to pamiętał i prawdopodobnie nie złowisz już go w ogóle.

Potwierdzeniem teorii może być dowód z życia wzięty. Cały proceder dzieje się na wodach katowickich i opol- skich, gdzie najczęściej łowi dwóch wędkarzy, którzy kwokiem niszczą łowisko. Tylko tych dwóch wędkarzy, było w stanie w ciągu trzech dni zniszczyć kwokiem przepiękne łowisko sumowe – Dzierżno Małe. Przez kwoczenie w dzień i w nocy uczynili tę wodę całkowicie martwą.

Polecamy artykuły

Życie wśród sumów

Wywiad

Życie wśród sumów

Rozmowa z Józefem Pojedyńcem, przewodnikiem wędkarskim i twórcą sumowych woblerów. Józef jest wspaniałym sumiarzem oraz twórcą cenionych w sumowych kręgach woblerów. Na naszym polskim podwórku jego nazwisko kojarzy chyba każdy sumiarz.

Karolina Błaszczak

Szwecja - mekka drapieżnika

Opowieści

Szwecja - mekka drapieżnika

Szwecja - piękny, zielony i jeszcze trochę dziki kraj, do którego codziennie zmierzają rzesze wędkarzy z całej Europy. To fenomenem na mapie większości europejskich krajów pod względem ilości jezior i wód przybrzeżnych, gdzie można z powodzeniem uganiać się za drapieżnikami.

Wojciech Szary

Odrzański sen

Opowieści

Odrzański sen

Są takie chwile w życiu każdego wędkarza, które pamięta do końca swego życia. Często takie momenty są poprzedzone jakimś dodatkowym zamysłem, wędkarską intuicją, czymś, co w głębi serducha mówi mu, że dzisiejszy wypad będzie ponadczasowy.

Piotr Boufał

Portal wszystkich łowców sumów.
© 2017-2019 Wydawnictwo AS PRO MEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone. 

Projekt i wykonanie erykszolc.com