nagłówek h1

Opowieści

Marzenie w kropki

Najpewniej każdy z nas ma jakieś marzenie bądź skryty w głębi cel, który prędzej czy później zamierza zrealizować. W dobie Internetu wędkarze są na to szczególnie podatni, bo zewsząd zalewają ich zdjęcia, artykuły i filmy, w których koledzy po fachu wyciągają niebotyczne ilości bądź rzadkie okazy ryb.

Jesteście ciekawi całego artykułu, który przygotował Wojtek? Zapraszamy do najnowszego numeru e-magazynu Świat Suma i Spinningu 2/2020, który jest dostępny w naszej aplikacji WYDAWNICTWO AS PRO MEDIA.

 

Dla mnie taką magiczną rybą była i dalej jest troć wędrowna. Dla wielu ryba zagadka i choć większość wędkarzy zna rzeki, do których wchodzi, aby odbyć tarło, to zazwyczaj tylko nieliczni mogą pochwalić się kropkowanym trofeum, nie mówiąc już o wielu kontaktach, czy nawet holach.

Parę lat temu, kiedy jeszcze byłem w liceum, na jednym ze szczupakowych wypadów starszy kolega zaczął opowiadać mi o górskich rzekach nieopodal Szczecina, w których podobno żyją bardzo waleczne i spore ryby, przypływające tam z morza. Choć ani ja, ani on, nie znaliśmy nikogo, kto byłby doświadczony w tego typu połowach, to zdecydowaliśmy, że kiedy już nadejdzie zima, to musimy i my spróbować swoich szans. Po powrocie do domu naprędce zacząłem czytać od góry do dołu wszelkie artykuły, które znalazłem w sieci pod hasłem „troć”. Opisy holi i fotografie bardzo podsycały mój apetyt, który zaraz przygasał po tym, jak czytałem, jakie ilości ludzi co roku przyjeżdżają nad rzeki w poszukiwaniu potarłowych ryb. Dalej było już tylko gorzej, bo podczas kompletowania sprzętu w sklepach wędkarskich bardzo często słyszałem: „Panie, u nas tylu klientów, a tylko co któryś złowił choć jedną trotkę w życiu, a przyjezdni jeżdżą po dziesięć lat nad Inę i nie mieli ni brania”. No cóż, nie należy jednak zawsze wierzyć w to, co mówią w wędkarskich sklepach i trzeba brać to z przymrużeniem oka, co później zrozumiałem. Kiedy już pod koniec stycznia udało mi się uzbierać pieniądze na sprzęt i zezwolenie, zdecydowałem się zaatakować wraz z trzema kompanami dość popularny i znany odcinek rzeki Iny. Kiedy wesołą gromadą doszliśmy nad rzekę, wszyscy byliśmy osłupieni, gdyż każdy z nas był raczej typem wędkarza jeziorowo-wielkorzecznego. Podmyte, głębokie brzegi na zakrętach, bystrza, warkocze etc. były zdecydowaną nowością. Oni we trójkę dość szybkim tempem obławiali miejsce za miejscem, ja natomiast zostałem nieco z tyłu. Wahadłówką Igora Olejnika starannie obławiałem każdą potencjalną kryjówkę zmęczonego po tarle kelta. Po niemal trzech godzinach wędrówki zrobiliśmy sobie przerwę na ognisko, a ciepła, pyszna kiełbasa prosto z ognia pokrzepiła nasze dusze, dodała siły i wiary na resztę dnia. Jakieś piętnaście minut później ustawiłem się w miejscu przed dużym zakrętem, gdzie Marek ponoć widział spław. Przy trzecim rzucie poczułem szarpnięcie, o którym poinformowałem resztę ekipy, co oni oczywiście skwitowali: „No, no, agresywna trzcina”. No nic, ponowiłem rzut, sprowadziłem wahadłówkę głębiej i powoli zacząłem ją do siebie sprowadzać. Aż nagle: bum! Oddałem rybie mocnym zacięciem i poczułem na kiju solidny ciężar, który po około dwóch minutach tańców na powierzchni Przemek pewnie podebrał. Nogi z waty, serce w gardle… „To troć! Na pierwszym wypadzie!” – nie mogłem uwierzyć. Bacznie oglądałem rybę, jej piękne kropki, niecodzienną płetwę tłuszczową i pokaźną samczą kufę, dzięki której łatwo można odróżnić płeć salmonidów. Na tę chwilę była to najpiękniejsza ryba, jaką widziałem na żywo i spełnienie moich ówczesnych, wędkarskich marzeń. Szczęśliwą przynętę, na którą padła troć, oddałem koledze, który ją podbierał, za co w zamian dostałem jaskrawego, głęboko schodzącego wobka firmy Kenart. Stał się ON bohaterem kolejnych zdarzeń…

Wojciech Jabłonowski
Ocena: 0,0 | Ilość ocen: 0 | Zaloguj się aby oceniać!

Z artykułu dowiesz się:

  • jak spełnić wędkarskie marzenia
  • jak wędkarstwo potrafi nauczyć wytrwałości i pokory
Cały artykuł przeczytasz w tym numerze czasopisma Świat Suma.

Aktualności

Wędkarskie DIY dla każdego

Wędkarskie DIY dla każdego
Dodano: 2020-10-08

W dzisiejszych czasach gdzie wszystko dostępne jest od ręki w internecie i w każdym sklepie wędkarskim, coraz mniej rzeczy musimy robić samemu. Gotowe przypony, gotowe zanęty. W zasadzie wszystko kupimy gotowe. Czy faktycznie wszystko czego potrzebujemy musimy kupować? Jesteście ciekawi całego artykułu, który przygotował…

Warciana życiówka

Warciana życiówka
Dodano: 2020-10-03

Moja przygoda z sumiarstwem zaczęła się na poważnie od momentu, w którym stałem się posiadaczem środka pływającego. Wcześniej też próbowałem, ale to nie było to... Jesteście ciekawi całego artykułu, który przygotował Paweł? Zapraszamy do najnowszego numeru e-magazynu Świat Suma 4/2020, który jest…

Świat Suma i Spinningu kończy działalność.

Świat Suma i Spinningu kończy działalność.
Dodano: 2020-10-02

Mamy dla Was ważną, choć niestety smutną wiadomość do przekazania. Z końcem września projekt "Świat Suma i Spinningu" oficjalnie zakończył działalność. Z końcem września projekt "Świat Suma i Spinningu" oficjalnie zakończył działalność. Portal będzie nadal aktywny, jeśli pojawią się firmy lub osoby chętne do…

Portal wszystkich łowców sumów.
© 2017-2021 Wydawnictwo AS PRO MEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone. 

Projekt i wykonanie erykszolc.com