nagłówek h1

Rzeka Pad powyżej Cremony

2017-06-03 | Autor: red_PB

Ocena: 0,0 | Ilość ocen: 0 | Zaloguj się aby oceniać!

Miejsce akcji - rzeka Pad, poniżej Isola Serafini, a powyżej Cremony. Odcinek tzw. „Martwego Padu” , gdzie po katastrofie ekologicznej z przed kilku lat dużo wolniej rozwijała się infrastruktura „wokół wędkarska” i gdzie presja wędkarska jest sporo mniejsza niż na innych odcinkach rzeki.

Na szczęście natura zrobiła swoje i odrodziła się w 100%, co pokazały nasze wyniki jakie udało się osiągnąć. Wyprawa jakich wiele, no może poza tym że wyłącznie na gumowej flocie.

Ale od początku;

Na łowisku zameldowaliśmy się w sobotę 20 maja o godzinie 11 w trzy osobowym składzie z kolegami Sebastianem i Grzegorzem.  Szybki rekonesans- przypomnienie topografii terenu który miałem okazję już kiedyś odwiedzić. Na początek wybraliśmy miejsce najłatwiej dostępne z brzegu, gdzie mogliśmy dojechać samochodem, i gdzie w miarę łatwo mogli byśmy zaaklimatyzować się z rzeką. Miejsce na pierwszy rzut oka niezbyt dobre. Odcinek rzeki o szerokości około 300 metrów, i średniej głębokości 3 metrów,  bez wyraźnego nurtu i koryta, miejsce na wypłyceniu, między jednym a drugim zakrętem rzeki.

Dzień upłynął na rozbijaniu obozowiska i na łapaniu żywca na wyczekiwaną noc. Nie obyło się bez miłych i niemiłych niespodzianek. Szybko zauważyliśmy że woda przybiera w dość szybkim tempie, jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy że woda w górę oznacza nic innego jak tylko ryby na kiju. Wieczór przywitał nas dość intensywną burzą, i przyborem wody około 1 metra w ciągu 10 godzin. Ta noc dała nam dwa brania. Pierwsza była maszyna numer 235, druga ryba okazała się sprytniejsza i spięła się po 20 minutach holu.  Pierwsza i jak się okazało największa ryba wyprawy mierzyła 235 cm i ważyła 81 kg. Wzięła na 3,5m głębokości na zestaw ze spławikiem podwodnym, kij Delphin Snow Catfish, kołowrotek Tica GG 100R i plecionka WFT Cat Kg 0,60. Hol trwał około 35-40 minut. Sumek miał niespożyte zasoby energii, mnóstwo odjazdów, kilka podjazdów w górę rzeki i….. około 15 prób podebrania ryby.

Następnego dnia rano pamiątkowe zdjęcie i…. ta mniej miła niespodzianka. W trakcie mierzenia suma namierzyła nas włoska policja. Sprawdzanie licencji, ubezpieczenia i uwaga… kontrole obozowiska zaczęli od doszukania się wśród 5m3 gratów kosza na śmieci. Jak to już mamy w zwyczaju, takie wyposażenie jest u nas w ekwipunku zapakowane jeszcze przed wędkami. Kontrola szła gładko, aż do momentu odkrycia suma na naszej macie. Pytanie co mamy zamiar zrobić z sumem i wyraźna stanowcza informacja że mamy go zabrać do domu lub jeszcze lepiej zakopać.

Spokojnie, sum ma się dobrze i czeka na kolejnego łowcę :)

Następny dzień przyniósł spadek wody i jeszcze jedną rybę 185 cm  w tym miejscu. Efekt to dwie ryby w ciągu pierwszych trzech dni wyprawy.

Po dwóch nocach bez brań i solidnym spadku poziomu wody zapadła decyzja o zmianie stanowiska.

Wszystkie graty na pontony, samochód do „mariny” i fru w górę rzeki. Wybraliśmy zewnętrzny zakręt rzeki, nieopodal głębokiej i spokojnej zatoki która wydawała nam się doskonałym miejscem bytowania suma. Strzał w dziesiątkę. Nowa miejscówka dała nam cztery lub pięć ryb, w tym wściekłego samca numer 225. Ryba waleczna,  strasznie pokiereszowana i pogryziona przez inne sumy,  prawdopodobnie po kontakcie z jakąś jednostką pływającą.

Całkiem niefortunnie trafiliśmy na początek i koniec tarła. Woda w pierwszym dniu wskoczyła w wydawało by się pechowe 18 stopni, a na zakończenie łowienia mieliśmy już 20,5 stopnia, czego nikt z nas nie spodziewał się że nastąpi dopiero w maju. U miejscowych również krążyła opinia że to bardzo zły czas, że sumy poszły się trzeć, a my w tym czasie możemy sobie pomarzyć.

Odcinek rzeki który wybraliśmy okazał się być spełnieniem naszych marzeń. Rwąca rzeka, bardzo głębokie i rwące zatoki, jedna całkowicie spokojna i głęboka zatoka, przykosy, głębiny i spore wypłycenia, mało zaczepów, mało wędkarzy i rozległa dzicz. Wszystko to spowodowało że jeszcze przed zakończeniem łowienia planowaliśmy kolejną wyprawę.

Blogi użytkownika red_PB

Polecane filmy

Zawody BlackCat Extreme 2016

Zawody BlackCat Extreme 2016

Autor: redakcja

Zawody odbyły się 2-3 lipca 2016 w miejscowości Uraz na rzece Odrze. Sponsorem zawodów była firma Black Cat.

Nowości MadCat na sezon 2017

Nowości MadCat na sezon 2017

Autor: redakcja

Pod koniec ubiegłego roku gościliśmy na pokazach firmy MadCat. Zobaczcie jakie nowości są obecnie w sprzedaży. Prezentuje Piotr Boufal.

Wędziska na "dzikie koty" Black Cat Wild Cat.

Wędziska na "dzikie koty" Black Cat Wild Cat.

Autor: redakcja

Nowość na rok 2017 od firmy Blac Cat. Film znakomicie przedstawia najdrobniejsze szczegóły nowego wędziska WILD CAT. Jak twierdzi producent, kije zostały zaprojektowane do wszystkich typów metod stacjonarych. Ich uniwersalna długość pozwala na holowanie zarówno z dalekich odległości jak i jednostki…

Portal wszystkich łowców sumów.
© 2017-2019 Wydawnictwo AS PRO MEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone. 

Projekt i wykonanie erykszolc.com