nagłówek h1

Przynęty Westin - legendarna skuteczność

Przynęty spinningowe to w zasadzie niewyczerpany temat – jest ich tak niewiarygodna ilość, że po prostu nie da się tego objąć umysłem zwykłego śmiertelnika. Ale co w takim wypadku ma zrobić wszechstronny spinningista? Wyjścia są dwa. Opcja pierwsza: jeździć z całym kontenerem najróżniejszych przynęt licząc, że może cudem dopasujemy tą właściwą. Opcja druga (zalecana) ograniczyć się do kilku pudełek, ale za to przynęt najwyższej jakości, sprawdzonych, a przede wszystkim niezwykle skutecznych.

Dodano: 2020-07-15

Westin, bo o przynętach tej firmy będzie dzisiaj mowa, nie uznaje półśrodków. W ich produktach nie ma miejsca na przypadek, a każdy model jest długo i dokładnie testowany przy współpracy najlepszych wirtuozów spinningu. Można powiedzieć, że te przynęty żyją – i nie mam tu na myśli pracy w wodzie – a raczej to, że wciąż ewoluują, są udoskonalane, zyskują nowe cechy, kolory czy wielkości. Dlatego by odciążyć wasze spinningowe torby z niepotrzebnego balastu, a także poprawić waszą skuteczność nad wodą przyjrzymy się propozycjom Westina – zarówno tym o legendarnej wręcz skuteczności jak i nowościom, które odnotowały mocne wejście na ten jakże nasycony segment rynku.

W ogóle cała, długoletnia historia firmy Westin rozpoczęła się od przynęt, a właściwie jednej nazwanej Jatte. Początkowo Jatte miał być zabawką dla dzieci – drewnianą imitacją rybki, która w wodzie zachowuje się jak żywa. Jednak jej wyjątkowa praca została podpatrzona przez lokalnych łowców szczupaków i w ten sposób z zabawki ewoluowała w szczupakowego killera. Takie były właśnie początki.

Obecnie flagową przynętą Westina, znaną chyba każdemu siedzącemu w temacie spinningu wędkarzowi jest ShadTeez. Ciężko tę przynętę zaszufladkować. Na największe modele świetnie biorą szczupaki oraz sandacze, zaś te mniejsze egzemplarze to postrach okoni, które po prostu nie mogą im się oprzeć. A czym charakteryzuje się shadteez? Głęboko wybrzuszony korpus, smukły ogon i szerokie „kopyto”. Ogon mocno pracuje, zaś korpus delikatnie chwieje się na boki, lusterkuje – świetnie naśladując zachowanie przestraszonej, zranionej rybki. Uzupełnieniem podstawowej wersji Shad'a jest Shadteez w wersji Slim. Slim to bardziej zwarta i smuklejsza przynęta, jej akcja jest też nieco odmienna – nieregularny i niespokojny ruch prowokuje drapieżniki do ataku. Gumki te pracują już przy dość wolnym prowadzeniu i mają bardzo uniwersalne zastosowanie. Jigowanie, spinningowanie czy wertical – we wszystkim poradzą sobie nadzwyczaj dobrze. Ich wszechstronność zwiększa jeszcze mnogość kolorów na każde warunki, a także rozmiary od okoniowych 7 cm, poprzez 9 cm, 12 cm, 16 cm aż do 19 cm (w przypadku ShadTeez) oraz 7,5 cm, 10 cm i 14 cm oraz tych największych 22 cm i 27 cm (ShadTeez Slim).

Jeśli zaś lubimy przynęty o naturalnym wyglądzie prawdziwej rybki to świetnym wyborem będzie Ricky the Roach. Skupimy się na gumowym przedstawicielu tej rodziny. Jej zadaniem jest imitować naturalny i najbardziej powszechny pokarm drapieżników – niewielką płoć (choć występują również w kolorach odpowiadającemu bardziej ubarwieniu okonka czy wzdręgi). Realistyczny wygląd to nie jedyny atut Ricky'ego. Krótki ogon, o dużej płetwie wprawia go w agresywny ruch już przy powolnym prowadzeniu, zaś gdy szybciej zakręcimy korbą pracuje nieregularnie, intensywnie lusterkując. Żaden drapieżnik mu się nie oprze – w czym pomogą różne rozmiary tej przynęty. 7 cm na pewno nie pogardzą okonie, zaś większe wersje 10 cm, 14 cm i 18 cm są niezwykle skuteczne na sandacze i szczupaki podczas jigowania.

Nowością na 2020 rok w ofercie Westina jest ZanderTeez. Gumowa miniaturka sandacza choć ma najkrótszy życiorys, to już odnotowała na swoim koncie wiele wspaniałych ryb. Jej moc tkwi w wyjątkowej pracy. Smukły korpus pracuje bardzo leniwie, migotliwie, zaś wąski ogon nadaje przynęcie agresji intrygując okonie, sandacze i szczupaki, którym jest dedykowany. Krótko mówiąc – wszędzie tam gdzie ShadTeez i Ricky spotkały się z obojętnością drapieżców wkracza ZanderTeez i robi robotę... Dostępny jest w rozmiarach 8,5 cm, 12 cm i 17 cm i sześciu wersjach ubarwienia, gdzie niektóre egzemplarze wręcz do złudzenia przypominają małego sandacza, marzącego tylko o tym by połknął go jakiś większy drapieżnik.

Kolejną nowością, tym razem skierowaną do największych okazów szczupaków i sandaczy jest BullTeez. Duża przynęta, występująca w rozmiarach 18 cm i 24 cm nie jest dedykowana małym rybom. Tu nie ma kompromisów – grubo albo wcale. Jej unikalna praca jest efektem smukłego, obłego korpusu i bardzo szerokiego ogonka z potężną paletką. Dzięki ogonkowi praca Bull'a jest niezwykle agresywna, nadająca korpusowi niemalże obrotowy ruch nawet podczas powolnego prowadzenia. Świetnie sprawdza się podczas obławiania głębokich spadów jak i płytkich miejsc. W celu łowienia pobliżu trzcinowisk oraz w gęsto zarośniętych łowiskach BullTeez wyposażony został w rowki na górze i spodzie korpusu. Możemy umieścić w nich haki offsetowe i nasza przynęta zaczyna siać spustoszenie wśród podwodnej roślinności. Waga przynęty to 53 g więc możemy wykonywać dalekie rzuty bez potrzeby montażu dodatkowego obciążenia.

Ale Westin to nie tylko przynęty gumowe. Ich ogromne doświadczenie w konstruowaniu twardych przynęt poskutkowało stworzeniem wspaniałych, skutecznych woblerów. Jednym z nich jest Rawbite Crankbait. Dość głęboko schodzący (największe modele nawet do 4 metrów), idealny w trollingu jak i do rzutu. Ma dość zwarty korpus, a jego wibrująca praca jest niezwykle agresywna. Z daleka wabi ryby swym korpulentnym kształtem zaś z bliska do gry wchodzi ultradźwiękowa grzechotka zamontowana wewnątrz. Drapieżnikom naprawdę ciężko mu się oprzeć! Dalekie rzuty umożliwia sprytny system – metalowe kulki podczas wymachu przesuwają się do ogonka i wracają do brzucha, gdy zaczynamy kręcić korbą kołowrotka. Nie pozostaje to również obojętne dla pracy Rawbite'a – drapieżniki doprowadza to po prostu do szału! Występuje w dużych rozmiarach 11 cm, 15 cm i 17 cm, ważących odpowiednio 26 g, 61 g i 100 g. Ostatnio w rodzinie Rawbite pojawił się typowo okoniowy „młodszy brat” o długości 7 cm, ale równie dynamicznej pracy co większe egzemplarze. Korpus tych przynęt wykonany jest z solidnego ABS-u i wyposażony w rewelacyjne japońskie haki z węglowej stali. Dla osób ceniących ekologię ważną cechą jest całkowicie bezołowiowa konstrukcja.

Na koniec twardy killer na szczupaki i okonie – Westin Swim Glidebait. Przynęta bardzo uniwersalna dzięki ogromnej ilości kolorów, wielkości oraz trzech charakterystykach pracy – tonącej, pływającej i unoszącej się w toni. Idealnie sprawdzi się w klasycznym spinningowaniu, gdzie podczas zwijania ze zmiennym tempem z regularnymi, dłuższymi przerwami imitujemy ranną rybkę w panice uciekającą przed przeznaczeniem... Swimem można też świetnie jerkować. Występuje w wielkościach 10 cm, 12 cm i 15 cm we wspomnianych wyżej charakterystykach pracy. Jej konstrukcja umożliwia oddawanie dalekich, celnych rzutów. Podobnie jak Rawbite Swima wykonano z mocnego ABS-u i wyposażono w ostre, japońskie haki. Nie użyto też ołowiu w procesie produkcji. Ta niezwykle wszechstronna przynęta ma potencjał, by stać się najskuteczniejszym killerem w naszym pudełku. Wszystko w naszych rękach.

Podsumowując te kilka z szerokiej gamy przynęt nie sposób wspomnieć o ich cechach wspólnych. Po pierwsze jakość materiałów użyta do ich produkcji jest bardzo wysoka. Gumę cechuje elastyczność i faktura gwarantująca skuteczną, długotrwałą pracę. Rawbite i Swimm zrobione są z wysokiej klasy ABS-u. Świetnie dobrane są też kolory, zarówno te zbliżone do naturalnych jak i te zupełnie abstrakcyjne. Na podkreślenie zasługuje fakt, że niektóre szczegóły malowane są ręcznie! Jednak to, co mnie się osobiście najbardziej spodobało to realistyczne oczy tych sztucznych rybek – mamy wrażenie, że patrzymy w prawdziwe, smutne rybie oczy. I nie ma co się dziwić drapieżnikom, że tak chętnie atakują te przynęty – bo czy te oczy mogą kłamać?

Polecamy artykuły

Szczupakowe chwyty

Opowieści

Szczupakowe chwyty

Miniona niedawno majówka, to dla wielu wędkarzy początek spiningowego sezonu. Ci, którzy zaczęli łowy już na samym początku roku, również wypatrują tej daty z uwagi na zakończenie okresu ochronnego na szczupaki i bolenie. Jeden i drugi gatunek posiada rzeszę zwolenników, żeby nie powiedzieć, fan&oa…

Kamil Zaczkiewicz

Obalamy sumowe mity

Opowieści

Obalamy sumowe mity

Będzie to dość niecodzienny tekst, który dotyczył będzie obalenia wielu książkowych i internetowych mitów i legend, które dotyczą bezpośrednio sumowej natury.

Piotr Boufał

Współczesne rękodzieło

Opowieści

Współczesne rękodzieło

Wędkarstwo od dawien dawna związane jest z ręcznymi robótkami. Wszyscy lubimy improwizować i ulepszać nasz sprzęt, testować nowości i próbować nowych rozwiązań.

Wojciech Jabłonowski

Portal wszystkich łowców sumów.
© 2017-2020 Wydawnictwo AS PRO MEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone. 

Projekt i wykonanie erykszolc.com