nagłówek h1

Pierwsze lipienie Beaty - cz. 1

Beata Makowska prowadząca grupę na facebooku „Ryba Woda i Przygoda” postanowiła spełnić jedno ze swoich wędkarskich marzeń i zmierzyć się z jedną z piękniejszych ryb naszych wód - lipieniem. Tak opisałam nam swoją wyprawę.  

Dodano: 2019-05-25

O wędkarstwie muchowym nie miałam zielonego pojęcia. Wyobrażałam sobie, że jest to dość trudne machanie sznurem, mokre i suche muchy, nimfy, jak tego się używa? Czy ja się do tego w ogóle nadaje? Czy dam sobie radę z tym sznurem? Skąd w ogóle pomysł z muchą?Gdy zobaczyłam u moich kolegów zdjęcia z lipieniami stwierdziłam, że jest to najpiękniejszy gatunek ryb słodkowodnych, jaki kiedykolwiek widziałam i tym samym zaczęłam po cichu marzyć o złowieniu tej urokliwej ryby.

Czytaj również: Muchowe szczupaki

Lipień tak bardzo mnie zauroczył, że zaczęłam szukać informacji dotyczących jego występowania, odżywiania oraz metody na jaką można go złowić. Dowiedziałam się, że występuje w szybko płynących i dobrze natlenionych rzekach z kamienistym dnem, a jego przysmakiem są głównie larwy chruścika, jętki oraz owady, które zbiera z powierzchni wody. Wędkarze łowią lipienie na spinning oraz na muchę, oczywiście w pierwszej chwili zdecydowanie odpuściłam pomysł z muchą, bo przecież nigdy nie łowiłam tą metodą i nie miałam o niej żadnego pojęcia. Pomyślałam, że spróbuję ją złowić na spinning małymi obrotówkami, ale dowiedziałam się, że jest to mniej skuteczna metoda i bardziej szkodliwa dla tych ryb, gdyż mają one delikatne pyszczki i nawet małe lipienie potrafią głęboko połknąć blaszkę, a bez urazowe wypięcie ryby zapiętej na trzy groty jest niemożliwe. Nie mam zamiaru świadomie zabijać ryb więc pozostała mi tylko mucha…

Obserwowałam „łowców lipieni” komentując ich zdjęcia, aż pewnego dnia odezwał się do mnie kolega Janek, który jest muszkarzem. Gdy dowiedział się, jak bardzo zafascynowały mnie kardynały, postanowił , że wraz z kolegą Piotrem pomogą mi spełnić moje marzenie. Podczas rozmowy opowiedziałam mu o moich wątpliwościach, braku doświadczenia oraz sprzętu muchowego, a on na to „Beata niczym się nie martw na zapas, łowienie na muchę jest łatwe, sprzęt mamy i dobre łowisko też mamy, wszystko zależy od Ciebie i Twoich chęci. To kiedy przyjeżdżasz?” Pomyślałam, że skoro mam możliwość spełnić lipieniowe marzenie, to nie ma na co czekać!

Tydzień później wybrałam się do chłopaków wraz z kolegą Jakubem, który również chciał spróbować łowienia na muchę. Gdy dojechaliśmy na miejsce, Janek z Piotrkiem już na nas czekali. Zrobili nam szkolenie teoretyczne, pokazali jak złożyć sprzęt od podstaw, wyjaśnili jak korzystać z kołowrotka i sznura, oraz jak należy wiązać przynęty. Pokazali nam nimfy i muchy, wytłumaczyli jaka jest różnica między łowieniem na nimfę a na suchą muchę. Pomyślałam, że to nie jest jakaś filozofia, wiązanie zestawu trwa chwilę, a co ciekawe jest to bardzo wygodne, bo wystarczy małe pudełeczko i żyłka, więc nie nosi się tylu ciężkich i nieporęcznych przynęt.

Polecamy artykuły

Sekrety połowu sumów

Opowieści

Sekrety połowu sumów

Na przestrzeni ostatnich kilku lat żadna z europejskich wód nie zrobiła tak wielkiej furory jak Pad. Każdy, na którego celowniku znajduje się właśnie ta rzeka, w tym artykule znajdzie kilka bardzo pomocnych wskazówek, które pozwolą na odpowiednie przygotowanie do łowienia w tej rzece. 

Benjamin Gründer

Upalne lato

Opowieści

Upalne lato

Każda ze zmiennych pogodowych ma olbrzymi wpływ na zajmowane stanowiska, aktywność czy żerowanie sumów. Jak sobie poradzić w upalne lato? 

Piotr Bryling

To prawda – staje okoniem

Opowieści

To prawda – staje okoniem

Wyskakujące rybki, grzebienie (niczym rekiny) przecinające powierzchnie i hałas spowodowany intensywnym żerowaniem sprawiają, że nasze serce bije mocniej, a ręce drżą i się pocą. Co zrobić, aby je przechytrzyć? 

Wojciech Jabłonowski

Portal wszystkich łowców sumów.
© 2017-2019 Wydawnictwo AS PRO MEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone. 

Projekt i wykonanie erykszolc.com