nagłówek h1

Jesień nad nizinną rzeką

Minął czas letnich łowów, choć wcale nie upłynął on pod znakiem wszechobecnych niżówek. Częste zmiany pogody, lokalne, obfite opady, wahania temperatury wody i poziomu rzek spowodowały, że ryby bardzo często były zmuszane zmieniać swoje stanowiska, co mocno wpłynęło na ich aktywność. Liczę, że nadchodząca wielkimi krokami jesień, pozbawiona będzie anomalii, co pozwoli skupić się na walce z rybami, a nie przeciwnościami losu.

Dodano: 2020-09-24

Jesteście ciekawi całego artykułu, który przygotował Kamil? Zapraszamy do najnowszego numeru e-magazynu Świat Suma 4/2020, który jest dostępny w naszej aplikacji WYDAWNICTWO AS PRO MEDIA.


 

POBIERZ APLIKACJĘ MOBILNĄ NA SWÓJ TELEFON


Aplikacja Android - >>> 
TUTAJ<<<
Aplikacja iOS - >>> TUTAJ <<<


Dwa gatunki – dwa pudełka
Okres jesieni, to dla mnie czas, kiedy swoje wypady dzielę pomiędzy dwa drapieżniki. To bolenie i sandacze. Mimo wszystko, chyba jednak w takiej kolejności. Choć w moim łowisku, jakim jest Odra, udaje się te gatunki pogodzić jednym, w miarę uniwersalnym zestawem spiningowym. Ale o sprzęcie powiem w kolejnym akapicie. Jesienne ochłodzenie powoduje przetasowania pod powierzchnią wody.

Drobnica i białoryb zaczyna się grupować, a za nimi podążają drapieżniki. Wybieram więc zewnętrzne zakręty, gdzie nurt zbliża się do brzegu i odbijając się od ostróg, tworzy szerokie i relatywnie głębokie baseny. Dobrze jest jednak mieć w niedalekiej odległości prostkę, lub wręcz łuk wewnętrzny, bo część ryb potrafi bardzo długo pozostawać na płyciznach. Zdarza się, że po chłodnym poranku, następuje ciepły, słoneczny dzień, a wtedy płytkie, spokojne miejsca znowu zaczynają tętnić życiem. Właśnie na takie okazje, w swoim pudełku wciąż mam powierzchniowego bezsterowca. Głównie zabieram jednak ze sobą woblery sterowe, nierzadko modele ciężkie lub dociążone ołowianą lametą. Oprócz nich, pewniakami są bezsterowce z oczkiem umiejscowionym na grzbiecie, o pracy przypominającej cykadę. Drugie pudełko zawiera głównie gumy. Różnokolorowe, o odmiennej amplitudzie pracy, lusterkowania korpusu, czy ruchu ogona. Do tego zapas główek jigowych, których gramaturę dobieram na podstawie informacji o stanie wody. Im większy przepływ, tym wiem, że w "moich" miejscach woda będzie mocniej kręcić, co wymusi zastosowanie solidniejszej porcji ołowiu.

Czytaj również: Zestaw na dwójkę z plusem

Polecamy artykuły

Zestaw na dwójkę z plusem

Opowieści

Zestaw na dwójkę z plusem

Udostępniając w internecie zdjęcia z wielkimi sumami spotykam się z rozmaitymi komentarzami. Poza garstką wyjadaczy w łowieniu wielkich wąsaczy zdjęcia oglądają również amatorzy. Głównie to od nich dostaję masę zapytań sprzętowych.

Piotr Bryling

Jesień nad nizinną rzeką

Opowieści

Jesień nad nizinną rzeką

Minął czas letnich łowów, choć wcale nie upłynął on pod znakiem wszechobecnych niżówek. Częste zmiany pogody, lokalne, obfite opady, wahania temperatury wody i poziomu rzek spowodowały, że ryby bardzo często były zmuszane zmieniać swoje stanowiska, co mocno wpłynęło na ich aktywność. Liczę, że nadchodząca wielki…

Kamil Zaczkiewicz

Kleń, na letnią posuchę

Opowieści

Kleń, na letnią posuchę

Tegoroczny sezon wędkarski jest bardzo dziwny. Najpierw pstrągowe i trociowe eskapady przerywała nam pandemia i zakazy. Następnie bardzo mieszana pogoda pokrzyżowała miłosne igraszki wielu gatunkom ryb.

Wojciech Jabłonowski

Portal wszystkich łowców sumów.
© 2017-2020 Wydawnictwo AS PRO MEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone. 

Projekt i wykonanie erykszolc.com