nagłówek h1

Sumowe szczęście - Zdenek Halfar

2017-01-15 | Autor: redakcja

Ocena: 0,0 | Ilość ocen: 0 | Zaloguj się aby oceniać!

Żeby zacząć to opowiadanie, muszę cofnąć się o jakieś dziesięć lat. Poznałem wtedy człowieka, który miał możliwość załatwienia pięknych sumków albinosów. Jako że mam mały staw, postanowiłem, że kupię kilka sztuk i je tam wpuszczę. Piękne, białe sumki to wielka niespodzianka dla odwiedzających mnie kolegów wędkarzy.

Kupiłem około 20 sztuk albinosów o długości około 15 cm. Wiozłem je do domu, ale już po drodze zacząłem się zastanawiać, czy wypuszczenie ich do mojego stawu to dobry pomysł. Ryby nie mogłyby się dobrze rozwijać, a ich tryb życia w tak małym zbiorniku spowodowałby, że skarłowaciałyby i nie urosły do rozmiarów pięknego suma. Jechałem i tak sobie myślałemco robić, co robić? I zdecydowałem się na rozwiązanie o wiele lepsze. Zamiast pojechać do domu, pojechałem nad rzekę Opawę.

 

 

Jest to piękna czeska rzeka, która wpada do Odry. I właśnie do Opawy wypuściłem te kilkanaście sumków. Dostały ode mnie chyba najpiękniejszą rzecz - całkowitą wolność. Była to dla mnie większa radość niż patrzenie na uwięzione ryby w stawie. Byłem dumny, że podjąłem dobrą decyzję. Pomyślałem, że od tego dnia w Opawie, a może gdzieś dalej, będzie pływało i rosło 20 moich białych sumów. Tak, to było to, co mnie radowało i cieszyło. Dziesięć lat po wypuszczeniu tych albinosków wybrałem się na suma razem ze swoim synkiem. Mieliśmy trochę popływać, chciałem mu pokazać na czym polega metoda dryfowania. Był bardzo ładny, słoneczny i ciepły dzień. Pływaliśmy po żwirowni, która jest wodą bardzo rybną. Żwirownia ta jest zalewana wodami z Odry przy podwyższonym stanie wpływa więc do niej sporo ryb z rzeki. Pływaliśmy już kilka godzin, złowiliśmy 4 sumy, od 100 do 130 cm. Ja na hak miałem założone rosówki, Matiej łowił na małą płotkę. Próbował bawić się naśladując metodę verticalu. Szukałem głębszych miejsc i przeważnie napływaliśmy na miejsca o głębokości 7 i więcej metrów. Piękna pogoda, którą zastaliśmy przyjeżdżając, zaczęła się troszkę psuć. Pomyślałem o tym, że chyba już czas wracać na brzeg, ale synek jeszcze chciał troszkę połowić i spróbować tym razem dryfu. Wiatr zaczął wiać trochę mocniej i przesunął nas w stronę podwodnej górki. Mieliśmy pod pontonem około trzech metrów wody. Zestaw Mateja był ustawiony na 4 metrach. Płotka zaczęła przesuwać się po dnie i wtedy uderzył w nią bardzo ładny sum - około 30 kg. Matiej był szczęśliwy, że udało mu się złowić tak piękną rybę. Radość była ogromna.

 

 

Teraz to już nie mogłem namówić syna na to, żeby spłynąć na brzeg. Chciał jeszcze i jeszcze, i jeszcze. Chyba to była słuszna decyzja, bo wiatr przestawał wiać, znowu zrobiło się pięknie i słonecznie. Pomyślałem, że jeszcze podpłyniemy do miejsca, w którym były zwalone drzewa. To miejsce gwarantowało piękne sumy, może i tego dnia uda się poprawić wynik syna. Po dopłynięciu do drzew puściłem swój zestaw, Matiej puścił swój. Łowiliśmy tak jak poprzednio na 4 metrach. Kręciliśmy się powolutku obok tych drzew. Matej znowu obławiał głębokie dołki metodą na vertical stukając płotką o dno. Przez dłuższy czas nie mieliśmy żadnego brania, ale mały cały czas pracował i patrzył w echosondę z taką ciekawością jak dziecko oglądające swoją ulubioną bajeczkę. W pewnym momencie zobaczył niedużego sumka. Podniósł zestaw o jakieś 50 cm i wtedy ryba uderzyła. Na sondzie widać było rybę około 110-120 cm. Tego dnia już takie łowiliśmy, więc Matiej holował sumka bez większych emocji, ale i tak robił to jak zawsze z wielką pasją i zaangażowaniem. Hol trwał kilka minut, 5 może 6. To, co zobaczyliśmy, przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Holowany sumek okazał się być pięknym albinosem… Ucieszyłem się jak małe dziecko widząc wielką radość na twarzy Matieja. Takie trofea rzadko zdarzają się wędkarzom polującym na sumy przez całe swoje życie. A tu taki podarunek od losu dla kilkuletniego szkraba. Wyjęliśmy delikatnie sumka na łódkę i już tam zrobiłem mu kilka fotek. Z takimi perełkami trzeba się obchodzić bardzo ostrożnie, chociaż nie było to łatwe.

 

 

Z tych ogromnych emocji cały się trząsłem. Szybko popłynęliśmy do brzegu, żeby i tam zrobić kilka zdjęć. Po tej szybkiej sesji fotograficznej sumek trafił do wody i machając do nas swoim białym ogonem odpłynął w głębinę żwirowni. Staliśmy z Matiejem na brzegu i patrzyliśmy na siebie nie wiedząc, co powiedzieć. Obaj byliśmy bardzo szczęśliwi tego dnia i myślę, że śmiało mogę zaliczyć ten dzień do najpiękniejszych. Pogoda znowu zaczęła się trochę psuć. Spojrzałem w niebo - nadciągały bardzo ciemne chmury. Miałem wrażenie jakby to był mój ostatni dzień wędkarskiego życia.
Spakowaliśmy sprzęt do samochodu rozmawiając z Matiejem o tej pięknej wędkarskiej przygodzie. Często ją razem wspominamy, tak jak wielu czeskich wędkarzy wspomina piękną legendę o sumach albinosach. Oto jej fragment: „Ten, kto złowi suma albinosa, musi go koniecznie wypuścić, bo jeżeli tego nie zrobi, spotka go straszna kara równo rok po tym, kiedy sum był złapany". Czescy sumiarze podchodzą do tej legendy bardzo poważnie i nikt nie waży się zabrać suma albinosa znad wody. W domu zastanawiałem się, czy to mógł być jeden z tych małych sumków wypuszczonych jakieś 10 lat wcześniej, i myślę że tak. Przyszedł do nas tego dnia podziękować mi za to, że kiedyś dałem mu wolność. I ja razem z Matiejem dziękujemy mu za tę wspaniałą przygodę, którą przeżyliśmy tego pięknego dnia na jednej z moich ulubionych żwirowni.  

 

Blogi użytkownika redakcja

Polecane filmy

Zawody BlackCat Extreme 2016

Zawody BlackCat Extreme 2016

Autor: redakcja

Zawody odbyły się 2-3 lipca 2016 w miejscowości Uraz na rzece Odrze. Sponsorem zawodów była firma Black Cat.

Nowości MadCat na sezon 2017

Nowości MadCat na sezon 2017

Autor: redakcja

Pod koniec ubiegłego roku gościliśmy na pokazach firmy MadCat. Zobaczcie jakie nowości są obecnie w sprzedaży. Prezentuje Piotr Boufal.

Wędziska na "dzikie koty" Black Cat Wild Cat.

Wędziska na "dzikie koty" Black Cat Wild Cat.

Autor: redakcja

Nowość na rok 2017 od firmy Blac Cat. Film znakomicie przedstawia najdrobniejsze szczegóły nowego wędziska WILD CAT. Jak twierdzi producent, kije zostały zaprojektowane do wszystkich typów metod stacjonarych. Ich uniwersalna długość pozwala na holowanie zarówno z dalekich odległości jak i jednostki…

Portal wszystkich łowców sumów.
© 2017 Wydawnictwo AS PRO MEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone. 

Projekt i wykonanie erykszolc.com