nagłówek h1

Krzysztof Krupiński i sumowy terror nad Wisłą!

2017-08-10 | Autor: red_PB

Ocena: 0,0 | Ilość ocen: 0 | Zaloguj się aby oceniać!

W sezonie sumowym jest nieźle gdy masz rybę z każdej wyprawy. Gdy trafisz rybę powyżej 180cm wracasz do domu z telefonem przy uchu z gratulacjami od wtajemniczonych kolegów po fachu, którzy parę godzin wcześniej dostali od Ciebie pamiątkowe zdjęcie. Co jeżeli złowisz w 6 godzin 4 sumy w tym dwie „dwóje” ? – wiesz, że to był dzień konia!!!


Chociaż nie należę do sumiarzy, którzy w pocie czoła studiują mapy pogodowe oraz sprawdzają fazy księżyca to z dużą nadzieją wyczekiwałem przynajmniej jednej ciepłej nocy i gorącego dnia w zimny jak nigdy tegoroczny lipiec. Niedzielny trollingowy desant wraz z moim kompanem rozpoczęliśmy o godzinie 06:00. Bezchmurne niebo oraz z każdą godziną wzrost temperatury wody zapowiadały udany dzień potwierdzony pierwszą rybą już po 30 minutach wędkowania. Godzinę później kolejna miejscówka, pierwsze napłynięcie i atomowy strzał. Po dwudziestu minutach i kilku długich odjazdach udaje się bezpiecznie podebrać rybę. Miara na brzegu pokazała równe 200cm. Szybka sesja i lecimy dalej – szkoda czasu, trzeba walczyć. Czuję w kościach, że dzisiaj jest realna szansa na kolejną „dwóję” trzeba tylko minąć mniej obiecujące odcinki. Następne miejsce jest strzałem w dziesiątkę. Przy przelewie tuż przed nami bije niewzruszenie potężny boleń. Gdy kończyłem zdanie „…To jest bankówka…” poczułem mocne uderzenie. Tym razem sum poddaje się dopiero po 30 minutach. Już dawno nie musiałem wspomagać się odpaleniem silnika i gonitwą za rybą co utwierdziło mnie w przekonaniu, że będzie rekord. Na brzegu okazuje się, że mamy 223cm!!! Z powodu ograniczeń czasowych postanowiłem skupić się w ostatniej godzinie na wcześniej wytypowanej miejscówce i obłowić ją bardzo dokładnie. Doczekałem się czwartego brania lecz ryba była o wiele mniejsza od poprzednich. Gdyby nie wcześniej zaplanowana na wieczór stacjonarka z kolegami i konieczność przezbrojenia się z małą przerwą na sen, sądzę, że tego dnia można było złowić jeszcze kilka ciekawych ryb. Nagły wzrost temperatury wody spowodował, że najgrubsze wąsy obklejone ogromnymi ilościami pijawek ruszyły z głębokich rynien na płycizny na co jak wspominałem wcześniej liczyłem. Taki dzień – dobry dzień – dzień Suma.

Krzysztof Krupiński - CATchFISH Krupa

Blogi użytkownika red_PB

Polecane filmy

Zawody BlackCat Extreme 2016

Zawody BlackCat Extreme 2016

Autor: redakcja

Zawody odbyły się 2-3 lipca 2016 w miejscowości Uraz na rzece Odrze. Sponsorem zawodów była firma Black Cat.

Nowości MadCat na sezon 2017

Nowości MadCat na sezon 2017

Autor: redakcja

Pod koniec ubiegłego roku gościliśmy na pokazach firmy MadCat. Zobaczcie jakie nowości są obecnie w sprzedaży. Prezentuje Piotr Boufal.

Wędziska na "dzikie koty" Black Cat Wild Cat.

Wędziska na "dzikie koty" Black Cat Wild Cat.

Autor: redakcja

Nowość na rok 2017 od firmy Blac Cat. Film znakomicie przedstawia najdrobniejsze szczegóły nowego wędziska WILD CAT. Jak twierdzi producent, kije zostały zaprojektowane do wszystkich typów metod stacjonarych. Ich uniwersalna długość pozwala na holowanie zarówno z dalekich odległości jak i jednostki…

Portal wszystkich łowców sumów.
© 2017 Wydawnictwo AS PRO MEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone. 

Projekt i wykonanie erykszolc.com