nagłówek h1

Jak rozpocząłem swój sezon 2016

2017-02-03 | Autor: red_PB

Ocena: 0,0 | Ilość ocen: 0 | Zaloguj się aby oceniać!

Początek lipca okazał się dla mnie bardzo obfity. A szczególnie jego rozpoczęcie. Pierwszego lipca wybrałem się na domową Odrę z wcześniej przemyślaną taktyką gdzie i jaką metodą będę łowił. Oczywiście wybór padł na metody stacjonarne, a mianowicie podwiązki. Jeśli chodzi o samą metę starałem się szukać nowych miejscówek, na których nie miałem jeszcze okazji wędkować. Był to wyjazd tak naprawdę w ciemno, chociaż znam Odrę w swoich okolicach dobrze nie każdą główkę znam pod względem topografii dna no i przebywającej w nich ryb.

Nad wodą stawiłęm się jeszcze przed wschodem słońca, a plan był łowić przez cały dzien i całą noc, aż do dnia następnego. Gdy dojechałem na miejsce wędkarska intuicja podpowiadała mi, że będzie to udany wyjazd i siądzie jakiś smok. Miejscówka nie wyróżniałą się tak naprawdę niczym od innych, które znałem. W moich okolicach tamy są jednakowe, a w dzień obławiam tylko zewnętrzne zakręty rzeki. Stanąłem na główce z której miałem możliwość obławiać jedną główkę powyżej mnie oraz jedną poniżej. Napompowałem ponton, zestawy gotowe - czas wywozić! Echosonda nie pokazywała nic szczególnego. Standardowy dołek około 3.5m u podstawy tamy powyżej mnie, a poniżej na napływie około 270cm. Nie napawało mnie to optymizmem. Sumy jednak lubią jak woda się nad nimi przelewa, ale na zmianę miejsca szkoda mi było już czasu. Zestawy wywiezione, można jeść śniadanie. Około godziny 9 na wędce postawionej na płytkim napływie coś się zainteresowało moim żywcem. Po około 10 miuntach od pierwszego "kontaktu" dzwoneczek zadzwonił, a wędka zaczęła się powoli uginać. Serducho mocno zabiło. Wiedzialem już że będzie to piękna ryba. Tylko duże sumy odpływają z przynęta w taki sposób. Zrwyka pękła, a ja energicznie zaciąłem. W pierwszej chwili miałem wrażenie, że rybsko spadło a ja zmarnowalem swoją szansę. Szybo zwijałem luzy plecionki i poczułem znajomy opór. Płynął w moją stronę! Kilka razy mocno dociąłem i zaczęła się jazda! Nie trwało to tak naprawdę długo. Hol siłowy około 5-7minut i rybsko skapitulowało. Trzymając jedną ręką suma za pysk, drugą w popłochu rozkładałem matę ( oczywiście jak zawsze zapomina się o najważniejszym ). Zrobiłem to niechlujnie, ale rybie już nic nie groziło. Sum pięknie mienił się w lipcowym słońcu był niesamowicie gruby. Miarka pokazała 193cm. Szybki telefon do kumpla za ile będzie bo mam suma i trzeba zrobić sesję fotograficzną. Oczywiście musiał się spóżnić na zaplanowaną miesiąc temu wyprawę. Szybka sesja i ryba wraca do swojego domu. Niestety był to jedyny sum tego wyjazdu, ale za to jaki!

Michał Dziarski

Blogi użytkownika red_PB

Polecane filmy

Zawody BlackCat Extreme 2016

Zawody BlackCat Extreme 2016

Autor: redakcja

Zawody odbyły się 2-3 lipca 2016 w miejscowości Uraz na rzece Odrze. Sponsorem zawodów była firma Black Cat.

Nowości MadCat na sezon 2017

Nowości MadCat na sezon 2017

Autor: redakcja

Pod koniec ubiegłego roku gościliśmy na pokazach firmy MadCat. Zobaczcie jakie nowości są obecnie w sprzedaży. Prezentuje Piotr Boufal.

Wędziska na "dzikie koty" Black Cat Wild Cat.

Wędziska na "dzikie koty" Black Cat Wild Cat.

Autor: redakcja

Nowość na rok 2017 od firmy Blac Cat. Film znakomicie przedstawia najdrobniejsze szczegóły nowego wędziska WILD CAT. Jak twierdzi producent, kije zostały zaprojektowane do wszystkich typów metod stacjonarych. Ich uniwersalna długość pozwala na holowanie zarówno z dalekich odległości jak i jednostki…

Portal wszystkich łowców sumów.
© 2017 Wydawnictwo AS PRO MEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone. 

Projekt i wykonanie erykszolc.com